Śnieżka i Karkonosze od świtu do zmierzchu

Dworzec Zachodni, 5.45 rano. Jestem za wcześnie, siadam pod ledwie, ale nadal żywą choinką obok ludzi, którzy w tym przedświcie nie przeglądają już nawet komórek, nie rozmawiają, zamarli i trwają, złożeni tylko z czekania. I tak jak dworzec w Zakopanem jest zaprzeczeniem dworca, tak Dworzec Zachodni to jego środkowoeuropejska kwintesencja: kawa, pre-paidy, gołębie i chiński … More Śnieżka i Karkonosze od świtu do zmierzchu

Modlitwa do Matki Boskiej Starorobociańskiej

Piątek, 23.30. Warszawa zasypia, na przemian stoimy w Uberze na niekończących się światłach Puławskiej i mijamy te wszystkie nieprawdopodobne nazwy: Hollywood Nails, Hamburger z Karaibów, Solarium Saturn. Kto nie wierzy, niech sprawdzi. Flixbus tym razem jest dziwnie pusty, nikt nie wyciąga z kieszeni flaszek, a Radom, Kielce i Kraków są zaledwie wybrzuszeniami na mapie, których … More Modlitwa do Matki Boskiej Starorobociańskiej

Rohacze, czyli klasyczna tatrzańska jednodniówka

“Vážená pani Kocik” – tak zaczyna się mail od Žiarskiej chaty, do której napisałam dwa tygodnie temu z pytaniem, czy mają wolne miejsce na 15 sierpnia. Wiem, wolne miejsca na długi weekend sierpniowy w Tatrach, marzenie ściętej głowy. Miejsc oczywiście nie ma, ale chata odpisuje (jak tłumaczy mi Google Translate), że jest możliwość “przespania się … More Rohacze, czyli klasyczna tatrzańska jednodniówka

Świt na Babiej

Nie bardzo wiem, gdzie zaczyna się ta historia. Mogłaby w kilku miejscach. Mogłaby się zaczynać w kawalerce na Ursynowie, gdzie stwierdzam, że niełatwo spakować się jednocześnie na ślub, spływ kajakowy i górską wyprawę, zwłaszcza, kiedy z powodu remontu mieszka się głównie w pudełkach. Mogłaby się zaczynać w pewnym domu w Rokitnicy, gdzie na stole stoi … More Świt na Babiej

Zimowe Tatry

Zaczyna się od tego, że Żabka w Zakopanem jest zamknięta i nie ma gdzie wypić kawy. Ja, jak wiadomo, bez kawy nie funkcjonuję i odmawiam wyjścia w góry, zostaje więc bar FIS, do którego właśnie wtacza się żądna chleba i jajek zawartość porannego pociągu TLK Karpaty. W barze FIS dostaję kawę, a w gratisie ducha … More Zimowe Tatry

Chałupy welcome to

Warszawa Centralna, 7.30, pociąg Jantar, kierunek: Hel. Znowu ta cholerna klima, czy oni w PKP mają inne odczuwanie temperatury? Ubieram się w bluzy, czapki, kurtki i zasypiam. Budzę się w Gdańsku, deszcz bębni o szybę, pociąg pustoszeje. Wysiadam na peronie w Chałupach, plecak ciąży jak potwór uczepiony ramion. „Taka mała istotka a taki wielki plecak”, … More Chałupy welcome to

Gerlach

PRZYGRYWKA Zakopane, godzina 21. Spotkanie Blue Mug Expedition następuje na rondzie w Kuźnicach, konkretnie na ławce, gdzie czekają Korzeń, Tomek i pięć zgrzewek piwa Tatra. Radość chłopaków ze spotkania mnie jest równie duża jak radość z tego, że mam plecak, w którym Tatra może podróżować do Murowańca (alternatywą jest reklamówka ze stacji BP, bo chłopcy … More Gerlach

Kajaki i Wielka Racza

Podróż do Sosnowca przypomina właściwie podróż z Ursusa na Pragę, dwie godziny i gotowe, tylko widoki za oknem inne. Wsiadam, dwie godziny, wysiadam. Właśnie lunęło, po ulicach hula wiatr, bo zaraz mecz o wszystko, nawet taksówkarz trochę zdenerwowany, czy zdąży. W knajpie rozmowy o kraju, który wydał na świat Marqueza, Shakirę i Escobara, i wszystko … More Kajaki i Wielka Racza