Kaszan. Mogłabym tu zamieszkać

Gdybym już musiała mieszkać w Iranie, to poproszę o zabytkowy pałacyk w miejscowości Kaszan, w pół drogi między Teheranem a Esfahanem. Odwiedziliśmy Kaszan właśnie ze względu na okazałe rezydencje, które w XIX wieku wznosili majętni kupcy. Wyobraźcie sobie chłodne patia, błysk wody w basenach, ażurowe portyki, kolumny, dyskretny urok bogactwa. Witrażowe okna, rzucające na podłogę tęczowe cienie. Domy przynoszące ulgę w gorące letnie dni i ciepłe w czasie zim.

Kaszan, fot Kuba Głębicki
Kaszan, fot Kuba Głębicki
Kaszan, fot Kuba Głębicki
Kaszan, fot Kuba Głębicki
Kaszan, fot Kuba Głębicki
Kaszan, fot Kuba Głębicki

Domów (udostępnionych do zwiedzania) jest kilka, a każdy inny. Mnie najbardziej urzekł Khan-e Abbasian, ale wszystkie są warte uwagi. Wstęp: 100-150 tys. riali za wejście do każdego z domów.

Kaszan, fot Kuba Głębicki
Kaszan, fot Kuba Głębicki
Kaszan, fot Kuba Głębicki
Kaszan, fot Kuba Głębicki
Kaszan, fot Kuba Głębicki
Kaszan, fot Kuba Głębicki
Kaszan, fot Kuba Głębicki
Kaszan, fot Kuba Głębicki
Kaszan, fot Kuba Głębicki
Kaszan, fot Kuba Głębicki
Kaszan, fot Kuba Głębicki
Kaszan, fot Kuba Głębicki
Zabytkowa łaźnia, fot. Kuba Głębicki
Zabytkowa łaźnia, fot. Kuba Głębicki
Kaszan, fot Kuba Głębicki
Kaszan, fot Kuba Głębicki

Oprócz domów w Kaszanie – jak zawsze – warto zobaczyć bazar. Bazar wygląda tak:

Zachwycająca komnata na bazarze w Kaszanie, fot. Kuba Głębicki
Zachwycająca komnata na bazarze w Kaszanie, fot. Kuba Głębicki

Jeśli będziecie w Kaszanie, na pewno traficie też na Mohammeda, który jeździ czerwonym golfem i mówi po polsku. Będzie chciał wam wszystko zorganizować: spanie, wycieczkę, herbatę. Miły gość, ale trochę namolny; irańska gościnność przekroczyła w jego wykonaniu punkt krytyczny.

W Kaszanie zanocowaliśmy w hotelu Ehsan House, który bardzo polecam. Jest klimatycznie, patio, basen, dają jeść. Ale Kaszan jest bardzo turystyczny, a do tego mały, trudno więc zniknąć w tłumie. Każdy będzie tam chciał gdzieś was zawieźć albo coś wam pokazać. Ale i tak warto. Zobaczcie zresztą sami:

Fin Garden, Kaszan, fot. Kuba Głębicki
Fin Garden, Kaszan, fot. Kuba Głębicki
Meczet Agha Borzog, Kaszan, fot. Kuba Głębicki
Meczet Agha Borzog, Kaszan, fot. Kuba Głębicki
Dwie różne kołatki - tej z lewej używali mężczyźni, tej z prawej - kobiety. Dzięki temu domownicy wiedzieli, kto idzie (fot. Kuba Głębicki)
Dwie różne kołatki – tej z lewej używali mężczyźni, tej z prawej – kobiety. Dzięki temu domownicy wiedzieli, kto idzie (fot. Kuba Głębicki)

This slideshow requires JavaScript.

 

 


One thought on “Kaszan. Mogłabym tu zamieszkać

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out /  Change )

Google photo

You are commenting using your Google account. Log Out /  Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out /  Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out /  Change )

Connecting to %s

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.